Link 19.04.2008 :: 18:17

ODPOWIEDŹ NA LIST OTWARTY DO KANDYDATÓW NA REKTORA


UDZIELONA PRZEZ


prof. dra hab. WIESŁAWA KAMIŃSKIEGO


 Jak wyobraża Pan sobie system studiów doktoranckich na naszej Uczelni i jakie działania zamierza Pan podjąć, żeby oferta studiów doktoranckich była konkurencyjna w stosunku do oferowanych na innych uczelniach ?


1.Studia doktoranckie są III stopniem kształcenia i nie ulega wątpliwości, że właśnie na uczelniach o potencjale naukowym i kadrowym takim, jaki reprezentuje nasz uniwersytet spoczywa obowiązek ich prowadzenia i rozwijania. Wprowadzone w latach 2006-2007 akty wykonawcze (regulamin studiów i regulamin organizacyjny, regulacje szczegółowe na poszczególnych wydziałach, regulaminy przydzielania stypendiów doktoranckich) stworzyły ogólne ramy funkcjonowania tych studiów w nowym otoczeniu prawnym. W chwili obecnej najważniejszą kwestią jest przygotowanie dobrych, opartych na włączeniu doktorantów do badań planów takich studiów. Ważnym elementem powinno być również ich zaangażowanie w proces dydaktyczny na uczelni w odpowiednim zakresie. Tak więc jednym z podstawowych elementów konkurencyjności powinna być jakość oferowanych przez poszczególne wydziały studiów. Drugim istotnym są warunki studiowania, przede wszystkim odpowiednia liczba stypendiów doktoranckich. W tej chwili podstawowym źródłem finansowania jest dotacja budżetowa, z której opłacany jest także proces dydaktyczny na tych studiach. Wydziały decydują o wielkości środków przeznaczanych na stypendia. Oznacza to jednak, że znaczne rozszerzenie oferty kształcenia na tym poziomie musi być wsparte środkami uzyskiwanymi w różnych programach dodatkowych. Proponowane zmiany na szczeblu ogólnopaństwowym w wielkości środków na projekty badawcze, a także duże środki w programach Kapitał Ludzki (4,5 mld euro) stwarzają szanse, które musimy wykorzystać.


Jakie widzi Pan możliwości realnego zwiększenia wysokości pozyskiwanych środków unijnych na projekty realizowane przez Uczelnię, w tym w szczególności na te, które bezpośrednio dotyczą spraw studenckich i doktoranckich ? 


2.W chwili obecnej na naszej uczelni sięgamy również do środków z funduszy europejskich na studia doktoranckie (kilkadziesiąt stypendiów). W programie regionalnym są przewidziane obecnie środki dla około 200 doktorantów. Deklaruję działania zarówno Działu Projektów i Funduszy Zewnętrznych jaki i bezpośrednie władz rektorskich dla pozyskiwania środków z takich źródeł.


Czy widzi Pan możliwość zwiększenia limitu z przeznaczeniem na wspomniane cele (dofinansowanie udziału doktorantów w konferencjach), a jeśli tak, to jakie środki możliwe byłyby do wygospodarowania ? 


3.W tym roku Samorząd Doktorantów otrzymał środki na swoją działalność po raz kolejny (35 000 zł) . Zdaje sobie sprawę, że nie były one wystarczające w porównaniu z potrzebami. W miarę poprawy budżetu uczelni mogą one wzrosnąć i na dyskusję o wielkości tego zwiększenia jestem otwarty. Chciałbym jednak podkreślić, doceniając wydzielenie funduszu konferencyjnego przez Samorząd, że zawsze będzie to raczej symboliczne wsparcie procesu swojego kształcenia przez doktorantów. Udział w konferencjach i organizacji takich konferencji powinny być podstawowym elementem procesu dydaktycznego na studiach doktoranckich i być finansowane w ich ramach. Dodam, że pewne środki na wsparcie uczestnictwa doktorantów w konferencjach przeznaczają dziekani lub dyrektorzy instytutów. Oczywiście takie fundusze są zazwyczaj elementem budżetu grantów promotorskich.


Jakie widzi Pan możliwości włączenia doktorantów w system wymian krajowych i międzynarodowych ? Jaki system wsparcia i zachęt możliwy jest do wdrożenia w naszej Uczelni w tym zakresie ? 


4.Nie widzę żadnych przeszkód, by doktoranci korzystali z programów mobilności studiów, sąjuż zresztą osoby, które w tym roku wyjechały na semestr i nawet przedłużyły pobyt za granicą na kolejny semestr. Istotną trudność stwarza obowiązek prowadzenia zajęć dydaktycznych, ale można ja pokonać realizując np. zajęcia tylko w jednym semestrze, a nawet w mniejszym wymiarze lub podczas wakacyjnych zjazdów studiów niestacjonamych. Udział w programach wymiany ułatwia też mniej obciążający godzinowo program studiów doktoranckich niż studiów I czy II stopnia.


Czy i jakie widzi Pan możliwości nawiązania współpracy przez Uczelnię z otoczeniem gospodarczym, w szczególności w zakresie prowadzonych prac badawczych ? 


5.W przygotowanym projekcie zarządzania strategicznego jednym z zadań jest powołanie uniwersyteckiego centrum badań naukowych dla otoczenia gospodarczego i społecznego. Zadaniem centrum byłoby tworzenie i rozwijanie relacji uczelni z przedsiębiorstwami i instytucjami zainteresowanymi badaniami prowadzonymi nie tylko przez pracowników, ale także przez studentów i doktorantów (z jednej strony potrzebne jest stworzenie banku zleceń, z drugiej informowanie o kierunkach i efektach badań już prowadzonych na uczelni), oraz pozyskiwanie środków na finansowanie badań.


Jakie widzi Pan możliwości systemowego uregulowania finansowania udziału studentów i doktorantów w konferencjach naukowych ?


6.O finansowaniu udziału doktorantów w konferencjach naukowych była już wyżej mowa. Udział studentów jest finansowany (w miarę możliwości) przez dziekanów i dyrektorów instytutów, mogą się również ubiegać o dofinansowanie, uczestnicząc w konkursach grantowych organizowanych przez samorząd studentów. Być może warto rozważyć, czy podobnych konkursów nie powinien organizować samorząd doktorantów. Na marginesie dodam, że konferencji organizuje się bardzo dużo, w pewnych dziedzinach nawet za dużo, niekiedy też ma się wrażenie, że organizatorzy chcą po prostu na nich zarobić, dlatego za każdym razem konieczna jest wstępna merytoryczna ocena celowości wyjazdu. Inną sprawą są kłopoty z rozliczaniem środków przeznaczonych na udział w konferencjach. Zasady rozliczania delegacji są ściśle określone i - niestety ­odnoszone od pracowników. Musimy jednak w takiej sytuacji stosować pragmatyczne reguły rozliczeń.


Czy widzi Pan jakieś możliwości systemowego rozwiązania tego problemu (zmniejszającej się liczby stypendiów doktoranckich) na naszej Uczelni ?


7.Podnoszone problemy dotyczą kwestii, które zostały już podniesione w poprzednich pytaniach. Powtórzę: system stypendialny wymaga rozwiązań całościowych, i to na szczeblu krajowym. Problemy z finansowaniem tych studiów występują na wszystkich uczelniach. Nadzieję na poprawę możemy wiązać z proponowanymi ministerialnymi planami zmiany finansowania nauki oraz zapowiadanymi środkami z funduszy europejskich kierowanymi na wspieranie studiów doktoranckich. Jak już pisałem, uczelnia aktywnie o nie będzie zabiegać.


Jakie widzi Pan możliwości zwiększenia własnego funduszu stypendialnego i umożliwienia korzystania z niego również studentom i doktorantom ?


8.Fundusz stypendialny może być jedynie tworzony z własnych przychodów uczelni (źródła pozabudżetowe). W chwili obecnej wielkość funduszu jest minimalna i wobec strukturalnej nierównowagi budżetu nie ma możliwości zasilania go ze środków własnych. Można natomiast rozwinąć nową akcję zaangażowania w tworzenie go sponsorów, w tym absolwentów i firmy przez nich prowadzone lub takie, w których zajmują wysokie stanowiska. Ostatnio szczegółowy projekt takich działań został opracowany przez żonę współpracującego z Wydziałem Prawa i Administracji Sędziego Marshall (USA), specjalistkę w dziedzinie "fundraising", i jako konkretny projekt przedstawiony władzom UMCS. Zamierzam z tych doświadczeń skorzystać.  



                          prof. dr hab. Wiesław Andrzej Kamiński



Archiwum

2017
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007

Linki

Krajowa Reprezentacja Doktorantów